Kolejna ciekawa informacja. Szwajcaria zakazała importu i sprzedaży snusu. Co prawda taki zakaz formalnie istniał od dawna ale bez problemu można było kupić w wyspecjalizowanych sklepach Maklę (produkt podobny do snusu, pochodzenia afrykańskiego, nieporcjowany). Jak zresztą we Francji. Z przymrużeniem oka traktowano to jako podlegający pod kategorię „tytoniu do żucia”. Ale że import szwedzkiego snusu na własną rękę szybko zaczął rosnąć, w 2015 zwiększył się z 39 do 50 ton rocznie, władze postanowiły coś z tym zrobić.

 

Źródło:

http://www.rts.ch/info/suisse/7964420-la-suisse-interdit-la-vente-et-l-importation-de-tabac-oral-comme-le-snus.html

Do użytku prywatnego, można sobie importować 1,2kg snusu.

Szwajcaria głupieje wzorem UE. W tym urzędowym pliku z obrazkami można zobaczyć (od strony 5) co z bezdymnych produktów tytoniowych jest legalne ( autorisé ), a co nie ( interdit ): http://www.bag.admin.ch/themen/drogen/00041/00618/00779/01966/index.html?lang=fr&download=NHzLpZeg7t,lnp6I0NTU042l2Z6ln1ae2IZn4Z2qZpnO2Yuq2Z6hpJCEdH15hICNn,akn56V19rIz42fz62dpuc-